Klucz SólNieruchomości premium
← Blog +48 698 172 260

Styl zakopiański: wymyślony, nie odziedziczony

Stanisław Witkiewicz stworzył styl zakopiański świadomie pod koniec XIX wieku. Po stu latach wciąż kształtuje nowe domy na Podhalu — i plany miejscowe, które czyta się przed zakupem działki.

Styl zakopiański: wymyślony, nie odziedziczony

Styl zakopiański wygląda, jakby rósł w Tatrach od stuleci. Tymczasem nie wziął się z tradycji budowanej przez stulecia — wymyślono go świadomie, pod koniec XIX wieku. Stanisław Witkiewicz przeniósł zdobnictwo i układ góralskiej chaty na większe, mieszczańskie domy. Pierwszą realizacją była willa Koliba, budowana w latach 1892–1894. Dziś mieści się w niej muzeum poświęcone temu stylowi.

Jak powstaje styl

Witkiewicz nie był góralem ani architektem z wykształcenia — był malarzem i krytykiem, który uznał, że góralskie budownictwo zasługuje na rangę stylu narodowego. Wziął z chaty to, co dawało się przeskalować: spadzisty dach, kamienną podmurówkę, drewniany szczyt, snycerskie zdobienia. Dołożył program mieszczańskiego domu — więcej pokoi, więcej światła, werandy. Pomysł chwycił. Po ponad stu latach spadziste dachy, kamienne podmurówki i drewniane szczyty wciąż pojawiają się w nowych projektach w całych Tatrach i na Podhalu.

Co z tego wynika dla kupującego

Tam, gdzie lokalna architektura jest chroniona, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego bywa znacznie bardziej szczegółowy niż gdzie indziej. Potrafi wskazywać kąt nachylenia dachu, materiał pokrycia, kolorystykę elewacji, proporcje bryły. Działka, która wygląda na wolną, przychodzi więc z gotowym zestawem reguł, a projekt, który je ignoruje, nie dostanie pozwolenia. Dlatego plan miejscowy jest lekturą na etapie wyboru działki, nie na etapie projektu — kiedy można jeszcze wybrać inną działkę, a nie tylko inny dach.

Styl wymyślony przez malarza sto kilkadziesiąt lat temu dziś zapisany jest w planach miejscowych, które czyta się przed zakupem działki.

A w Trójmieście

Nasze miasta nie mają jednego stylu, ale mają swoje strefy ochrony. W Sopocie i w Oliwie duża część zabudowy podlega ochronie konserwatorskiej, a plany miejscowe potrafią równie precyzyjnie opisać, co wolno zrobić z dachem, elewacją czy ogrodzeniem willi. Mechanizm jest ten sam co w Zakopanem: to, co decyduje o charakterze miejsca i o cenie za metr, jest chronione prawem. Kupujący dom lub działkę w takiej okolicy sprawdza najpierw plan i ewidencję zabytków, a dopiero potem rozmawia z architektem.

Zastanawiasz się, ile jest wart Twój adres?

Przygotujemy wycenę opartą na aktywnych ofertach z Twojej ulicy — nie na średniej dla miasta. Bezpłatnie i bez zobowiązań.