Spichlerze, które czekały siedemdziesiąt lat
Spłonęły w 1945 roku i przez siedem dekad stały jako ruiny w samym centrum miasta. Dziś to jeden z najdroższych adresów Gdańska.

Wyspa Spichrzów była przez wieki magazynem Gdańska — kilkadziesiąt spichlerzy, w których leżało zboże wysyłane potem w świat. W 1945 roku wszystko spłonęło.
Pustka w środku miasta
Przez następne siedemdziesiąt lat wyspa pozostawała w dużej mierze niezabudowana. Ruiny i puste działki leżały dosłownie naprzeciwko najbardziej reprezentacyjnej pierzei miasta, po drugiej stronie Motławy. Kolejne plany odbudowy powstawały i upadały.
Prawdziwa zmiana ruszyła dopiero po 2015 roku — hotele, apartamenty, nabrzeże z kładką.
Co to mówi o cenach
Nowa zabudowa Wyspy Spichrzów należy dziś do najdroższych w Gdańsku — płaci się za widok na Główne Miasto i za adres, którego nie da się powielić. To jednocześnie przykład tego, jak szybko potrafi zmienić się wycena okolicy, gdy zapadnie decyzja inwestycyjna.
Dla kupującego to argument, by patrzeć nie tylko na to, co jest, ale i na to, co ma powstać obok.
Zastanawiasz się, ile jest wart Twój adres?
Przygotujemy wycenę opartą na aktywnych ofertach z Twojej ulicy — nie na średniej dla miasta. Bezpłatnie i bez zobowiązań.