Cztery sygnały, przy których warto odejść od stołu
Niezgodność w księdze wieczystej, pośpiech bez uzasadnienia, brak dostępu do dokumentów i zmienne ustalenia. Cztery sygnały, które powinny zatrzymać transakcję przed notariuszem.

Większość transakcji, które kończą się źle, wysyłała sygnały wcześniej. Nie zawsze głośne. Zwykle wystarczy jeden z czterech, by zwolnić, a dwa jednocześnie, by przerwać rozmowy. Oto one — w kolejności, w jakiej pojawiają się przy stole.
Niezgodność w księdze wieczystej
Księga jest publiczna i jej treść sprawdza się przed pierwszą poważną rozmową. Jeśli osoba, która przedstawia się jako właściciel, nie figuruje w dziale drugim, jeśli metraż w księdze różni się od tego z ogłoszenia, jeśli w dziale trzecim lub czwartym jest wpis, o którym nikt nie wspomniał — każde z tych zdarzeń wymaga wyjaśnienia na piśmie. Niezgodność sama w sobie nie zawsze oznacza złe intencje. Brak wyjaśnienia — już tak.
Pośpiech bez uzasadnienia
Terminy w obrocie nieruchomościami bywają napięte z dobrych powodów: wyjazd, kredyt, inna transakcja. Dobry powód da się nazwać i sprawdzić. Pośpiech, którego nikt nie tłumaczy, ma zwykle inną funkcję — skraca czas na pytania. Jeśli druga strona nalega na zaliczkę przed dokumentami albo na akt bez czasu na weryfikację, to jest sygnał, nie okazja.
Dokumenty i ustalenia
Brak dostępu do dokumentów. Zaświadczenia, umowy z dostawcami mediów, protokoły wspólnoty, podstawa nabycia — sprzedający, który ma porządek w papierach, pokazuje je bez oporu. Ten, który odsyła do „później” albo do „notariusz wszystko sprawdzi”, przenosi ryzyko na kupującego.
Zmienne ustalenia. Cena, która rośnie po ustnej zgodzie. Wyposażenie, które miało zostać, a znika z listy. Termin wydania, który przesuwa się bez uzasadnienia. Pojedyncza zmiana to negocjacja. Seria zmian to wzorzec, a wzorzec nie zniknie po podpisaniu aktu.
- Sygnał pojedynczy: zatrzymać się i poprosić o wyjaśnienie na piśmie.
- Sygnał bez wyjaśnienia: nie wpłacać niczego, dopóki nie zostanie usunięty.
- Dwa sygnały jednocześnie: podziękować i odejść.
Odejście od stołu nie jest porażką. Jest najtańszą z możliwych decyzji w transakcji, która wysyłała ostrzeżenia, zanim ktokolwiek stracił pieniądze. Obie strony — kupujący i sprzedający — mają prawo z niej skorzystać.
Zastanawiasz się, ile jest wart Twój adres?
Przygotujemy wycenę opartą na aktywnych ofertach z Twojej ulicy — nie na średniej dla miasta. Bezpłatnie i bez zobowiązań.